Odwiedza nas 197 gości oraz 0 użytkowników.

Prof. Simon Baron-Cohen o "Życiu animowanym". Czytaj na www.dogwoof.com

Mamy dwie dobre wiadomości. Pierwsza jest taka, że wreszcie mamy dostęp do ważnych filmów zdecydowanie wcześniej, niż np. Brytyjczycy. Premiera filmu „Życie animowane” w Wielkiej Brytanii odbędzie się dopiero 9 grudnia! A my, w Polsce, możemy ten film oglądać już od ponad miesiąca. Więcej informacji o filmie na www.zycieanimowane.synapsis.org.pl.

Druga dobra wiadomość, to wypowiedź prof. Simona Baron-Cohena na temat tego filmu. Jest bardzo ciekawa i warto się z nią zapoznać w całości (http://dogwoof.com/blogs/2016/affinity-therapy-by-simon-baron-cohen). Dla tych, którzy nie mają czasu lub zbyt słabo znają angielski kilka zdań omówienia.

Prof. Baron-Cohen podkreśla, że drogą dotarcia do Owena były zaobserwowane przez jego rodziców i odpowiednio wykorzystane zainteresowania chłopca. Jak wiele dzieci z autyzmem Owen miał bardzo wyizolowane, obsesyjne zainteresowania, które równie dobrze można nazwać pasją. W jego przypadku były to kreskówki Disney’a. Owen oglądał je wielokrotnie, czasami tylko konkretne fragmenty, czasami całe filmy. Znał na pamięć dialogi i przedstawione w nich sytuacje. Walor terapeutyczny stanowiła z jednej strony powtarzalność i przewidywalność tego, co się wydarzy w filmie, a z drugiej fakt, że w disneyowskich kreskówkach pokazana jest w dostępny dla dziecka, nieco uproszczony sposób cała złożoność społecznego świata, z walką dobra ze złem, z różnego rodzaju dylematami moralnymi itd. W efekcie dzieci z autyzmem dostają pewien zbiór informacji, który może być dla nich łatwiejszy do przyswojenia, szczególnie gdy jest wielokrotnie pokazywany podzielony na możliwe do przyswojenia kawałki. W ten sposób mogą dostać swoisty przewodnik po otaczającym ich świecie pełnym trudnych, złożonych relacji społecznych.

Zdaniem prof. Baron-Cohena istotne jest, że taką zasadę można wykorzystać dla budowania efektywnej terapii. Chodzi o to, aby materiał, na którym pracujemy był w łatwy sposób powtarzalny, przewidywalny, ułatwiał redukowanie złożoności sytuacji społecznych do prostszych formatów. Poza tym powinien być ze swojej natury nagradzający dla dziecka i wykorzystywać jego zainteresowania (pasje/obsesje). I nie muszą to być kreskówki Disney’a. W badaniach prowadzonych przez zespół prof. Baron-Cohena oglądanie przez dziecko 15 minut dziennie przez miesiąc The Transporters powprawiało jego umiejętność rozumienia emocji.

Ale pamiętajmy, że nie chodzi tu o to czy będą to kreskówki, pociągi, klocki Lego. Dla każdego dziecka może to być coś innego. Dlatego prof. Baron-Cohen podkreśla, że film ten powinien być inspiracją zarówno dla profesjonalistów pracujących z dziećmi z autyzmem, jak i dla rodziców tych dzieci. Ma ich zachęcić do poszukiwania własnej drogi z dzieckiem.

Joanna Grochowska, psycholog, terapeutka, wiceprezes Fundacji SYNAPSIS

Zamów pokaz filmu "Życie animowane".
Pomóż nam pomagać. Przekaż darowiznę na terapię.