Odwiedza nas 90 gości oraz 0 użytkowników.

Komentarz Joanny Burgiełł z Fundacji SYNAPSIS do artykułu „Lekcje z wariatem. Czy ludzie niezrównoważeni psychicznie powinni być przyjmowani na uczelnie wyższe”

Artykuł prof. Piotra Nowaka, pt. „Czy ludzie niezrównoważeni psychicznie powinni być przyjmowani na uczelnie wyższe” z pewnością budzi w czytelnikach wiele emocji i stymuluje do gorącej dyskusji. Jedni poczują się urażeni, u innych wzbudzi on złość, a jeszcze ktoś inny być może zgodzi się i przyklaśnie. Niezależnie jednak od wzbudzonych emocji warto przyjrzeć się obiektywnej i merytorycznej wartości użytych sformułowań i argumentów.

Pierwszą i kluczową kwestią jest odniesienie do rozumienia samego zjawiska jakichkolwiek dysfunkcji, zwłaszcza w zakresie zdrowia psychicznego. Autor przytacza przykład studenta, który ma zespół Aspergera. Określenie „Asperger” pada dokładnie dwa razy w długim, wielostronicowym artykule (w wersji elektronicznej jest to siedem stron). W pozostałych przypadkach opisywana osoba nazywana jest „niezrównoważonym psychicznie”, „chorym psychicznie”, „niepoczytalnym”, „upośledzonym”, „szaleńcem”, „obłąkanym”, czy „wariatem”. Pomijając nawet tę kwestię, że znaczna część użytych powyżej sformułowań jest wyraźnie pejoratywna, to na zupełnie podstawowym poziomie nazywanie zespołu Aspergera chorobą psychiczną jest poważnym błędem merytorycznym.

Zgodnie z przyjętą w całej Europie (również w Polsce) Międzynarodową Klasyfikacją Chorób i Zaburzeń ICD-10 rozpoznanie o numerze F84.5, pod nazwą zespół Aspergera znajduje się w kategorii zaburzeń rozwojowych, takich jak m.in. zaburzenia rozwoju mowy i języka, specyficzne zaburzenia rozwoju umiejętności szkolnych oraz całościowe zaburzenia rozwoju. Jest to osobna kategoria, odrębna od kategorii chorób psychicznych, czy upośledzenia umysłowego. Inne są mechanizmy powstawania i działania zaburzeń rozwoju w porównaniu z powyższymi.

Całościowe zaburzenia rozwoju (CZR) powodują, że rozwój danej osoby jest specyficzny i nietypowy już od wczesnego dzieciństwa (początek w pierwszych trzech latach życia dziecka), co nie ma jednak związku z poziomem możliwości poznawczych (intelektem). Dokładne przyczyny nie zostały dotąd ustalone przez badaczy, wiadomo jednak, że odmienność funkcjonowania osób z CZR ma podłoże neurorozwojowe i genetyczne. Niepoprawnym jest więc nazywanie zaburzeń z kręgu CZR chorobą psychiczną, ta bowiem pojawia się w pewnym momencie życia u typowo funkcjonującej osoby i zaburza jej ogląd rzeczywistości, czasami czyniąc ją niepoczytalną i chwilami odbierając możliwość świadomego panowania nad swoim zachowaniem.

Nie można również powiedzieć, że ktoś ma trudności z tego zakresu „wypisane na twarzy”. Zespół Aspergera (ZA) to zestaw cech funkcjonowania obejmujący przede wszystkim zaburzenia w trzech sferach: relacje społeczne, komunikowanie się oraz zachowanie. Dodatkowo osoby z ZA charakteryzuje nietypowe funkcjonowanie poznawcze, bez ograniczenia funkcji intelektualnych oraz specyficzny odbiór zmysłowy i przetwarzanie bodźców z otoczenia. Nie występują żadne cechy fizycznego wyglądu, które mogłyby wskazywać na zespół Aspergera.

Oprócz tego, że dana osoba przejawia cechy charakterystyczne dla ZA, ma ona także swoją własną, indywidualną i niepowtarzalną osobowość, temperament, zasady i przekonania ukształtowane w toku życia przez interakcje z otoczeniem. Dlatego też niemożliwym jest wnioskowanie o wszystkich ludziach z ZA na podstawie tylko jednego, przypadkowego kontaktu z kimś, kto ma taką diagnozę. Osoby, które zgłaszają się do poradni na terapię, reprezentują cały zakres sposobów radzenia sobie w różnych życiowych sytuacjach – od niefunkcjonalnych w postaci wycofania, skrajnego podporządkowania się, czy otwartego buntu, aż do strategii adaptacyjnych, w pełni akceptowanych społecznie. Nie można z góry założyć, że każda osoba z ZA, którą spotkamy będzie „taka”, albo „taka”, zależnie jak podpowiada nam nasza wyobraźnia i kilka dotychczasowych doświadczeń. Jest to z gruntu błędne założenie, podobnie zresztą jak w przypadku każdego nowo poznanego człowieka.

W artykule prof. Nowaka w szerokim zakresie poruszona została również kwestia rozwiązań systemowych, mających zapewnić wsparcie osobom z niepełnosprawnością w korzystaniu z możliwości kształcenia na wyższej uczelni. Z takiego wsparcia mogą również korzystać osoby z diagnozą zespołu Aspergera. W ich przypadku wspomaganie powinno być zorganizowane w ściśle określony sposób, aby było skuteczne. Koniecznym jest dokładne zrozumienie odmienności i specyfiki funkcjonowania charakterystycznego dla całościowych zaburzeń rozwoju. Podstawowe zasady to min.:

- zapewnienie zrozumiałej dla studenta, zwizualizowanej struktury zajęć i aktywności oferowanych w ramach uczelni
- ustalenie i omówienie wraz ze studentem podstawowych zasad obowiązujących na zajęciach i w ramach całej uczelni
- ustalenie i omówienie ze studentem konsekwencji złamania zasad – ścisłe egzekwowanie ustalonych konsekwencji!

Osoba z zespołem Aspergera nie jest osobą niepoczytalną, niezdolną do samodzielnego myślenia. Nie jest osobą z ograniczeniem możliwości intelektualnych. Nie wymaga specjalnego, delikatnego, czy ostrożnego podejścia, ani nie potrzebuje współczucia i głaskania po głowie. Jest zupełnie nieuzasadnionym, aby z założenia bać się osób z zespołem Aspergera i spodziewać się z ich strony agresji. Podwyższone napięcie w kontakcie z osobą z ZA (u obu stron) wynika najczęściej ze wzajemnego niezrozumienia i obustronnego sztywnego przekonania o własnej słuszności.

Proszę zauważyć, wymagamy od osób z zespołem Aspergera żeby bezwzględnie i natychmiast podporządkowały się wszystkim naszym wymaganiom, według naszego wyobrażenia, „po naszemu”. Sztywność myślenia u osób z ZA nazywamy „szaleństwem”, „niepoczytalnością”, „obłąkaniem”, ale swoją własną sztywność uważamy już za zupełnie normalną. Profesor na uczelni sztywno trzymający się swojego wyobrażenia o prowadzeniu zajęć ze studentami, mający wyraźny problem ze zmianą perspektywy, elastycznym dostosowaniem się do nowej sytuacji i znalezieniem pozytywnego rozwiązania; profesor, który powodowany emocjami obraża, poniża i dyskryminuje innych ludzi – jest normalny i w porządku. To student z diagnozą nietypowego neurorozwoju jest niezrównoważonym wariatem.

Wedle słów samego autora „do życia między ludźmi wystarczy ostrożność i zdrowy rozsądek.” Biorąc pod uwagę błędy merytoryczne, naładowanie emocjonalne, agresywny ton i pejoratywne ocenianie innych ludzi (które z definicji nie opiera się na żadnych racjonalnych argumentacvh), w swoim artykule prof. Nowak udowadnia niestety, że jemu samemu obu tych cech bardzo wyraźnie brakuje.

Joanna Burgiełł jest psychoterapeutką i psycholożką pracującą w Fundacji SYNAPSIS.

Zobacz także:
Poradnik dla nauczycieli
Twój kolega ma autyzm lub zespół Aspergera?
O pracy osób z autyzmem
Budujmy świadomość społeczną w nadziei na zmiany!